Kontroluj wahania nastroju za pomocą diety

Ważne jest utrzymywanie dobrych relacji z innymi ludźmi. Jednym z czynników, które mogą wpływać na sposób radzenia sobie z innymi, jest nastrój. Ile razy twój nastrój negatywnie wpłyną na relacje na przykład z bliską ci osobą.

Dla większości ludzi nastrój odzwierciedla zdarzenia, które się wokół nich dzieje. Ale niektórzy ludzie tracą kontrolę nad swoimi emocjami i doświadczają wahań nastroju w nieprzewidywalnych momentach.

Może się to zdarzyć z powodu braku równowagi hormonalnej, która jest wynikiem niezdrowych wyborów stylu życia. 

Sposobem na odzyskanie kontroli nad nastrojem danej osoby jest wybór odpowiednich pokarmów i unikanie tych, które mogą pogorszyć ten stan.


REKLAMA

FitLine Omega-3+E

Omega 3+E FitLine Kwasy tłuszczowe z rodziny Omega-3 mają podstawowe znaczenie dla funkcjonowania naszego organizmu, są niezbędna dla: tkanki mózgowej (60% naszego mózgu to kwasy Omega-3), syntezy hormonów (stanowią składnik do budowy serotoniny i dopaminy – hormonów szczęścia), każdej komórki organizmu (stanowiąc m.in. o jakości błony komórkowej). Jedna porcja Omegi-3+E „aktywuje” 300tyś. komórek w naszym mózgu, zwana jest dzięki temu dopalaczem na inteligencję. 

Omega 3+E FitLine możesz KUPIĆ TU


Używanie diety jako środka regulującego nastrój

Żywność ma znaczący wpływ nasz nastrój. Dostarcza składników odżywczych potrzebnych mózgowi do produkcji hormonów. Substancje odżywcze budują również chemikalia mózgowe, zwane neuroprzekaźnikami, które „służą” do regulacji nastroju. Co więcej, żywność zawiera substancje, które chronią mózg przed uszkodzeniem spowodowanym przez toksyny i wolne rodniki.

Kiedy używamy jedzenia jako środka regulującego nastrój, ważne jest spożywanie „prawdziwych” pokarmów. Należą do nich warzywa, owoce, orzechy, fasola, mięso, jaja i ryby. Należy również unikać żywności, która jest sztucznie pakowana, ponieważ są one wysoko przetworzone i nie są naturalne.

Pokarmy bogate w zdrowe tłuszcze są ważne dla regulacji nastroju. 

Mózg jest jednym z „najtłustszych” narządów.  Ponad 60% mózgu składa się z tłuszczy. Związki te są używane do generowania nowych komórek mózgowych i są zaangażowane w syntezę neurotransmiterów. Jedną z tych chemikaliów mózgowych jest acetylocholina.

Acetylocholina to jeden z neuroprzekaźników, czyli specyficznych cząsteczek niezbędnych w układzie nerwowym – to właśnie dzięki niej pomiędzy komórkami nerwowymi przesyłane są impulsy nerwowe. Acetylocholina jest ważna przede wszystkim z tego względu, że występuje zarówno w strukturach ośrodkowego, jak i obwodowego układu nerwowego, ale znaleźć ją można również w somatycznym, jak i autonomicznym układzie nerwowym.

W ośrodkowym układzie nerwowym acetylocholina wpływa na procesy pamięciowe oraz na zdolność koncentracji uwagi. Funkcją tego neuroprzekaźnika jest również utrzymywanie nas w stanie czuwania, acetylocholina jest też ważna podczas różnych procesów uczenia się. Związek ten umożliwia komunikację pomiędzy różnymi obszarami ośrodkowego układu nerwowego – w tym przypadku acetylocholina jest wydzielana przez tzw. interneurony i jest ona szczególnie istotna w przypadku zwojów podstawy.

W obwodowym układzie nerwowym acetylocholina jest szczególnie ważna dla komórek mięśniowych – neuroprzekaźnik ten wydzielany jest w obrębie płytek nerwowo-mięśniowych. Uwolniona z komórek nerwowych acetylocholina, kiedy połączy się z receptorami obecnymi na miocytach, doprowadza do wystąpienia skurczu danych grup mięśniowych.

W związku z tym, że acetylocholina jest niezwykle ważnym neuroprzekaźnikiem, patologie z nią związane mogą prowadzić do wielu różnych jednostek chorobowych. Ludzie, którzy nie produkują wystarczającej ilości tego neuroprzekaźnika są w grupie wysokiego ryzyka wystąpienia choroby Alzheimera.

Aby zrekompensować niewystarczającą podaż tłuszczy dostarczanych z pożywieniem, mózg zacznie się trawić, aby wytworzyć niezbędne ilości acetylocholiny. Aby pomóc kontrolować wahania nastroju, zaleca się spożywanie zdrowych tłuszczów, takich jak  jednonienasycone kwasy tłuszczowe (MUFA – Monounsaturated fatty acids) i wielonienasycone kwasy Omega-3. Więcej na temat kwasów Omega-3 pisałam w tym poście 

Oto przykładowe źródła MUFA w diecie:

  • oliwki – można dodawać je do sałatek,
  • orzechy laskowe – można zjadać je w formie przekąski, dodawać do sałatek lub koktajli,
  • pistacje,
  • migdały,
  • orzeszki ziemne,
  • awokado – w diecie może posłużyć nam do smarowania pieczywa, jako dodatek do sałatek, czy pasta do pieczywa. Możemy również z niego przygotować smaczny deser,
  • oleje z wyżej wymienionych  produktów,
  • olej rzepakowy z pierwszego tłoczenia – można wykorzystywać go do polewania pieczywa, sałatek, surówek, do przygotowania past do pieczywa,
  • żółtko jaj.

 

Produkty bogate w kwasy omega-3 to:

  • tłuste ryby morskie – łosoś (najlepiej dziki), makrela, halibut, pstrąg, dorsze, śledzie, tuńczyki, sardynki, sardele,
  • oleje rybne – olej z łososia, śledzia, sardynek,
  • skorupiaki – małże, ostrygi, krewetki,
  • oleje roślinne – rzepakowy, lniany, palmowy, kukurydziany, sezamowy, konopny, sojowy, słonecznikowy, z pestek winogron, orzechów włoskich, zarodków pszennych, otrębów ryżowych,
  • orzechy włoskie, migdały,
  • siemię lniane,
  • ziarna chia,
  • pestki dyni,
  • zielone warzywa – m.in. brokuły, kapusta, zielony groszek, zielona soja,
  • awokado.

 


REKLAMA

witaminy z grupy B, niacyna, depresja, brak witamin

Activize FitLine– zawiera wszystkie witaminy z grupy B. Activize Oxyplus jest to czterokrotnie opatentowany hit w nanotechnologii.  Jest to suplement diety dotleniający wszystkie komórki mózgowe -dzięki zawartości tlenu pozyskanego z alg brunatnych.  Aktywizuje cały system nerwowy – witaminy z grupy”B”, które są odpowiedzialne za stabilizacje tego układu, pomaga w takich zaburzeniach jak : choroba Alzheimera, SM, ADHD, leczy depresje,  polepsza koncentrację pamięć, łagodzi bóle mięśniowe, łagodzi bóle menstruacyjne, zapobiega siwieniu i łysieniu, stabilizuje ciśnienie. Dostarcza również łatwo przyswajalną witaminę C, A i E.

KUP – ACTIVIZE FitLine witaminy z grupy B


 

Wielu ludzi unika cholesterolu z powodu przekonania, że ​​jest szkodliwy dla zdrowia.

„Czy domyślacie się, które z parametrów wyników laboratoryjnych najbardziej stresują ludzi? Nie insulina (no bo to przecież nie cukrzyca jeszcze…), nie złe poziomy enzymów wątrobowych albo TSH, ale… cholesterol całkowity! Nie wiem ile razy w gabinecie powtórzyłam już historię na temat roli cholesterolu  i normach, które są sukcesywnie obniżane ku chwale firm farmaceutycznych czy producentów margaryn ze stanolami i sterolami roślinnymi. Na szczęście coraz większa liczba ekspertów krytycznie wypowiada się na temat niskich granicznych wartości cholesterolu i wskazuje na poważne skutki uboczne terapii obniżającej jego poziom ( dieta niskotłuszczowa i statyny). Informują również pacjentów, że nie z tego powodu tworzą się blaszki miażdżycowe i w konsekwencji zawał serca. W obszernych badaniach nie znaleziono do tej pory żadnego związku między poziomem cholesterolu a chorobotwórczymi osadami w naczyniach krwionośnych.[1]”

Zapamiętaj – twoje ciało bardzo go potrzebuje.

CHOLESTEROL jest konieczną do życia substancją budulcową, należy do grupy lipidów.

Ponad 90% cholesterolu jest wytwarzana w wątrobie, a cholesterol przyjmowany wraz z pożywieniem odgrywa raczej podrzędną rolę.

Cholesterol uczestniczy w wielu ważnych procesach przemiany materii :

  • Odpowiada za wytwarzanie energii (proces oddychania komórkowego i produkcji ATP).
  • Jest budulcem hormonów (!!!) płciowych (estradiol, progesteron, testosteron) i nadnerczy.
  • Jest to prekursor witaminy D3.
  • Zapobiega demencji starczej i chorobom typu Alzheimer, Parkinson.
  • Trawienie bez cholesterolu nie działa. To substrat do produkcji kwasów żółciowych, które zapewniają przyjmowanie tłuszczów z pożywienia i pobudzają do pracy mięśnie jelit. Ułatwiają przyswajanie witamin z pożywienia.

Jeszcze raz!!

Bez cholesterolu twoje ciało nie może produkować HORMONÓW takich jak estrogeny, progesteron i testosteron. Prowadzi to do braku równowagi hormonalnej i wahań nastroju.

Niski poziom cholesterolu zwiększa również ryzyko depresji, samobójstw i demencji.

 

Kolej na TRYPTOFAN.

Jest jednym z 10 aminokwasów potrzebnych naszemu systemowi do prawidłowego funkcjonowania. Tryptofan to aminokwas niezbędny, którego organizm nie potrafi sam wytworzyć i należy dostarczać go z dietą. Odpowiada za prawidłowe funkcjonowanie układu nerwowego, a jego niedobory powodują spadek energii, gorsze samopoczucie, a nawet depresję.

Osoby borykające się z częstymi wahaniami nastroju powinny wzbogacić swoją dietę w produkty będące źródłem tryptofanu- aminokwasu niezbędnego do syntezy serotoniny . Oto produkty bogate w ten aminokwas:

  • szparagi,
  • banany,
  • daktyle,
  • orzechy,
  • awokado,
  • fasola,
  • nasiona dyni,
  • orzechy brazylijskie,
  • orzechy nerkowca,
  • pasta Tahina,
  • soja,
  • soczewica,
  • jaja,
  • drożdże piwowarskie,

 

Czas na JOD I SELEN

Jod i selen idą w parze. Zazwyczaj kiedy brakuje jodu, brakuje też selenu.

Jak wiemy jod jest krytyczny dla zdrowia tarczycy i prawidłowego metabolizmu. Jod jest najbardziej znany z tego, że wchodzi w skład hormonów, wykorzystywanych przez każdą komórkę ciała [receptory jodu znajdują się w każdej komórce organizmu, a nie jak sądzono kiedyś – wyłącznie w tarczycy], dzięki czemu uczestniczy w regulowaniu metabolizmu i utrzymywaniu prawidłowej wagi ciała, poprzez kontrolowanie procesu spalania tłuszczu, przetwarzanego w energię i ciepło.

Jod obecny w procesie regulowania metabolizmu pomaga również we właściwym funkcjonowaniu pozostałych gruczołów dokrewnych (hormonalnych), tj. nadnerczy, przysadki mózgowej, gruczołów narządów płciowych, trzustki, szyszynki i grasicy. Bierze też udział w trawieniu – jest obecny w gruczołach ślinowych (śliniankach) oraz w błonie śluzowej żołądka. Jego niedobory prowadzą do nadmiernej produkcji śluzu, zmęczenia, hemoroidów, bólów głowy, w tym migrenowych, depresji oraz nadmiernego rozrostu tkanki włóknistej (bliznowców).Więcej o jodzie pisałam w tym poście:JOD- pierwiastek życia. Jakie są skutki niedoboru jodu

Jod wpływa na pracę tarczycy, a tarczyca wpływa na: metabolizm, temperatura ciała, psychikę, wydajność mózgu, odporność i energię.

Mamy do czynienia z epidemią niedoboru jodu – są nią dotknięci mężczyźni, kobiety i dzieci, a zwłaszcza wegetarianie. W ciągu ostatnich 30 lat spożycie jodu spadło o 50% (wskutek usunięcia go z produktów spożywczych!). W tym samym czasie w jedzeniu, wodzie, lekach i wielu otaczających nas przedmiotach codziennego użytku wzrosła dramatycznie ilość konkurujących z jodem toksycznych halogenków (halidków), tj. bromków, fluorków, chlorków oraz nadchlorków. Jednocześnie zaczęto odnotowywać zwiększoną zapadalność na choroby tarczycy, torbiele i nowotwory piersi [w organizmach kobiet cierpiących na raka piersi odnotowano podwyższone stężenie bromu i fluoru], raka prostaty oraz otyłość, a dodatkowo więcej przypadków opóźnień w fizycznym i umysłowym rozwoju dzieci! W Japonii, gdzie dawka spożywanego jodu jest 100 razy większa niż na Zachodzie, wskaźniki występowania tych schorzeń są znacznie niższe![4]”

 

A selen ??

No cóż selen pomaga w przemianie nieaktywnego hormonu tarczycy T4 do aktywnego T3.

Poza tym selen jest składnikiem blisko 20 enzymów zawartych w ludzkim organizmie, w tym m.in. bardzo istotnego czynnika antyoksydacyjnego – peroksydazy glutationowej, która chroni czerwone krwinki oraz błony komórkowe przed działaniem wolnych rodników. Selen odgrywa istotną rolę w zakresie prawidłowego funkcjonowania układu odpornościowego, a także tarczycy. Zapewnia ochronę antyoksydacyjną serca, zapobiega powstawaniu nowotworów, a zwłaszcza raka wątroby, płuc i jelita grubego. Zdaniem lekarzy selen może pomóc osobom zmagającym się z depresją oraz nadmiernym przemęczeniem.

Największa zawartość selenu znajduje się w:

  • łososiu, zarówno surowym, jak i wędzonym,
  • jajach kurzych,
  • kaszy gryczanej,
  • kakao,
  • orzechach brazylijskich,
  • tuńczyku,
  • filet z indyka,
  • wołowina.

 

Pokarmy, które pogarszają wahania nastroju

 

1. Jeśli doświadczasz huśtawek nastrojów, dobrze by było, gdybyś nie nadużywał cukru.

Nadużywanie cukru nie tylko niszczy zęby i kości ale dosłownie rujnuje cały organizm człowieka i zaburza prawidłowe funkcjonowanie niemal każdego organu, silnie zakwasza, powoduje raka (nowotwór), doprowadza do poważnych zaburzeń hormonalnych i psychicznych.

W roku 1957 dr William Coda Martin  sklasyfikował cukier rafinowany jako truciznę, ponieważ jest on pozbawiony swoich sił witalnych, witamin i substancji mineralnych.

„To, co zostaje, zawiera czyste, rafinowane węglowodany. Ciało nie może wykorzystywać tej rafinowanej skrobi i węglowodanów, jeśli nie występują razem z nimi usunięte białka, witaminy i substancje mineralne. Natura dostarcza tych elementów w każdej roślinie w ilościach wystarczających do metabolizowania zawartych w niej węglowodanów. Nie ma środków występujących w nadmiarze dla innych dodanych węglowodanów. Niekompletny metabolizm węglowodanów powoduje tworzenie «metabolitów toksycznych», takich jak kwas pirogronowy lub nienormalne cukry zawierające 5 atomów węgla.

Kwas pirogronowy akumuluje się w mózgu i systemie nerwowym a nienormalne cukry w czerwonych krwinkach krwi (w wyniku obniżenia jakości tych krwinek może pojawić się anemia).

Te toksyczne metabolity zakłócają oddychanie komórek, które nie mogą zapewnić odpowiedniej ilości tlenu dla przeżycia i normalnego funkcjonowania organizmu. Z upływem czasu niektóre z komórek obumierają. To zakłóca funkcje części ciała i staje się początkiem chorób degeneracyjnych”.[2]

Co więcej, cukier jest gorszy od innych rzeczy, ponieważ drenuje i wypłukuje z organizmu cenne witaminy i substancje mineralne z powodu wymagań procesu trawienia, detoksykacji i eliminacji, co wpływa na cały system.

Co mówią o tym badania:

1. W 2015 roku w USA przeprowadzono badanie, w którym u 70 000 kobiet sprawdzono oddziaływanie dużych stężeń cukru na organizm. Konkluzje były proste – im więcej cukru w diecie, tym więcej symptomów depresji.

2. W Hiszpanii odkryto współzależność pomiędzy konsumpcją fast-foodów i słodyczy z sieciówek a częstotliwością występowania depresji. Odkryli, że uczestnicy należący do grupy z najwyższym spożyciem przetworzonej żywności wykazują znacznie większą tendencję do obniżonego nastroju i depresji w porównaniu do tych, którzy konsumują najmniejsze ilości chemii.

3. Badanie przeprowadzone w Baylor College, opublikowane w 2002 roku, analizowało spożycie cukru w 6 krajach. Naukowcy odkryli, że im większa średnia spożycia cukru, tym wyższa zachorowalność na depresję.

Żywność bogata w cukier to: jogurt smakowe, napoje gazowane, ciastka, chipsy, paluszki i inne słone przekąski, soki, płatki śniadaniowe, przyprawy (ostatnio kupując pieprz cytrynowy i sprawdzając skład zobaczyłam na drugim miejscu cukier), sosy, dania typu instant czy fastfood, wędliny, produkty w puszkach np. groszek, przecier pomidorowy, itp.

 


REKLAMA

PBM – Probio Minerał jest naturalnym, ekologicznym produktem w postaci pudru. Jest biologicznym antidotum potęgując kolonizację szczepów probiotycznych, które wypierają florę patogenna (pleśnie i grzyby) oraz likwidują toksyny znajdujące się w bezpośrednim sąsiedztwie. Sprawia, że pożyteczne mikroorganizmy mogą się rozwijać tworząc tym samym przestrzeń życiową dla całego ekosystemu. Posiada najwyższy wskaźnik probiotyczny. PBM połączony z wodą po CERAMICE PBM posiada pH 8.2 co przyczynia się do odkwaszenia i odtruwania organizmu. 

PBM – Probio Minerał  możesz KUPIC TU


 

 

2. Innym sposobem zapobiegania huśtawkom nastroju jest wyeliminowanie glutaminianu sodu z diety.

Glutaminian sodu jest powszechnym dodatkiem do żywności, który jest rozkładany przez organizm na glutaminian, który jest toksyczny dla mózgu. Ta toksyna działa poprzez nadmierną stymulację komórek mózgowych, aż do śmierci. Objawy nadmiernego spożycia glutaminianu obejmują wahania nastroju, migreny, mgłę mózgu, rozstrój żołądka, nieprawidłowości w pracy serca i astmę.

Naukowcy są zdania, że glutaminian jest silną neurotoksyną odpowiedzialną za powolną neurodegenerację tkanki nerwowej, powstawanie padaczki, zaburzeń, pamięci, niedotlenienia mózgu i choroby Alzheimera.

Jak dowodzą badania, tkanka mózgowa wykazuje szczególną skłonność do odkładania się w niej glutaminianu. Po latach ten stan może spowodować pojawienie się schizofrenii oraz nasilenie się objawów osteoporozy. Bardzo niebezpieczny okazał się również dla siatkówki oka. Posiadając dużo receptorów dla neuroprzekaźnika, ulega ona uszkodzeniu.

Glutaminian sodu sprzyja także: otyłości, zapaleniu wątroby oraz cukrzycy typu 2.

„U osób nadmiernie spożywających potrawy serwowane w restauracjach Wschodu może rozwinąć się tzw. syndrom chińskiej restauracji, który charakteryzuje się takimi objawami jak: zawroty głowy, palpitacje serca, uczucie niepokoju, nadmierna potliwość.”

Glutaminian sodu jest dziś wszechobecny w produktach spożywczych. Zawierają go gotowe dania w słoikach, konserwy, przekąski, chińskie zupki, zupy w proszku, sosy, przyprawy, produkty typu fast food. Lista jest bardzo długa. Dzisiejsza żywność jest z reguły przetworzona, wyjałowiona, pozbawiona w trakcie obróbki smaku. Dodanie glutaminianu powoduje, że staje się dla nas „atrakcyjna” – smaczna i pachnąca.

 

3. Pszenica

W czym tkwi problem?

W ciągu ostatnich 50 lat tradycyjną pszenicę wiele razy poddawano modyfikacjom genetycznym, aby plony były bardziej wydajne, opłacalne oraz odporne. Aktualnie zboże te nie ma już nic wspólnego ze swoim pierwowzorem. Zaobserwowano, że choć ok. 95% białek, które występują w nowych odmianach pszenicy nie różni się od białek roślin macierzystych, to 5% stanowią białka, które nie są spotykane u żadnego z rodziców, przy czym to białka glutenu pszenicy przechodzą w tym procesie hybrydyzacji najbardziej znaczące przemiany.

Co nam szkodzi w pszenicy?

Analizując skład ziaren pszenicznych można wyodrębnić następujące szkodliwe składniki:

– Amylopektyna A – superwęglowodan, który bardzo szybko podnosi poziom cukru we krwi (współczesna pszenica podnosi poziom cukru we krwi w większym stopniu, niż pozostałe węglowodany złożone). Przyczynia się on do insulinooporności, otyłości brzusznej, cukrzycy, zapalenia stawów, chorób serca oraz depresji.

– Gliadyna – najbardziej alergizujące białko glutenu pszennego, wyniszczające jelito cienkie i zmniejszające zdolność wchłaniania składników odżywczych (a jak wiemy jelita to nasz drugi mózg). Pobudza apetyt, a także odpowiada za powstawanie stanów zapalnych w organizmie.

– Lektyny – białka pszenicy, wykształcone w celu ochrony przed drapieżnikiem. Oplatają one komórki, wnikają do ich wnętrza, a następnie zatykają otwory w jądrze komórkowym. Przyczepiają się do komórek w jelitach, co powoduje zwiększenie ich przepuszczalności, w wyniku czego niepożądane substancje pokarmowe przedostają się do krwiobiegu wywołując odpowiedź immunologiczną (wynikiem czego są choroby autoimmunologiczne np. choroby tarczycy, a jak wiadomo tarczyca na duży wpływ na nasz nastrój).

– Gluten – białko pszeniczne, które powoduje stany zapalne w jelitach oraz centralnym układzie nerwowym.

Dr Davis wypowiada się także na temat uzależniającego działania pszenicy. Jest to jedyne zboże, które jest w stanie przeniknąć barierę krew-mózg, wywołując skutki podobne do działania opiatów. To tłumaczy, dlaczego wielu ludziom jest niezwykle trudno wyeliminować ją z diety. Wszystko to się dzieje za sprawą znajdujących się w pszenicy białkach, tzw. egzorfinach, które mają działanie podobne do morfiny – powodują one uzależnienie, lekką euforię, a także pobudzają apetyt. Udowodniono, że próba „odstawienia” pszenicy może wywołać u niektórych osób nieprzyjemne objawy, podobne do objawów głodu narkotycznego.- „Dieta bez pszenicy”

 

4. Kofeina

Kofeina jest również niebezpieczna w diecie osób z wahaniami nastroju, ponieważ zbyt duża jej ilość może prowadzić do uzależnienia. Osoby uzależnione od kofeiny odczuwają objawy odstawienia, gdy nie osiągają poprawy w ciągu 12 do 24 godzin od ostatniego spożycia. Objawy te obejmują wahania nastroju, bóle głowy, mgłę mózgową i nudności.

 

5. Alkohol

Nieprawdziwe jest przekonanie, iż niewielka ilość alkoholu tłumi niepokój. Jest takie powiedzenie:

„Zależy na jaki humor pijesz.”

Znacznie częściej dochodzi do sytuacji, w której spożycie alkoholu potęguje objawy depresyjne i wywołuje stany lękowe.

ALKOHOL MA DZIAŁANIE SILNIE UZALEŻNIAJĄCE i tak samo ja cukier – KRADNIE NAM WITAMINY I MINERAŁY!!!

Alkohol podrażnia jelita. Słabe jelita czy zespół jelita drażliwego to standard u osób chorych na depresję. Poza tym alkohol zaburza naturalną pracę jelit i może wywołać tak nieprzyjemne efekty uboczne jak ból brzucha, wymioty czy biegunka.

 

Żywność jest ważna dla zachowania zdrowia fizycznego i psychicznego .

Istnieje wiele czynników, które mogą mieć wpływ na choroby psychiczne. Nauka coraz częściej określa depresję jako chorobę ciała, nie zaś umysłu jak uważano dotychczas. W związku z tym coraz częściej zwraca się uwagę na dietę i niedobory jako na istotny czynnik ryzyka, ale także sposób terapii depresji.

 

Masz ochotę i czas – wejdź na sklep, zobacz może znajdziesz coś dla siebie.

www. rh7.pl

sklep ze zdrowymi produktami

FitLine Basics to koncentrat najbardziej wartościowych owoców, warzyw, zbóż, żywych kultur bakterii oraz enzymów. Składniki dobrano z myślą o: *odbudowie odporności, *regeneracji układu pokarmowego, *lepszym trawieniu, *lepszym wchłanianiu pożywienia.  FitLine Basics  zawiera żywe kultury bakterii kwasu mlekowego (Lactobacillus acidophilus La-5 + Bifidobacterium lactis Bb-12), *32 enzymy trawienne, * biodostępną KURKUMINE, * 9 rodzajów błonnika rozpuszczalnego i nierozpuszczalnego w wodzie, *żywe kultury bakterii kwasu mlekowego, *Lactobacillus reuteri – matka wszystkich pozostałych bakterii, *7kg wyciągów z warzyw i owoców, *antyoksydanty (witaminy A, C, E, selen, bioflawonoidy), *zioła ajurwedyjskie,

FitLine Basics możesz KUPIĆ TU

 

Źródło: https://www.naturalnews.com/2018-11-12-control-mood-swings-with-diet.html

zdjęcia tytułowego: https://www.fitnessmagazine.com/weight-loss/eating-help/control-cravings/how-to-control-cravings/

INFORMACJA

Informacje zamieszczane na blogu „10Blogdazdrowie” nie są przeznaczone do diagnozowania czy leczenia jakiejkolwiek choroby oraz nie stanowią fachowej porady medycznej. Wszystkie artykuły, porady tu wrzucane służą wyłącznie do celów informacyjnych, edukacyjnych i czasami (nie zawsze) wyrażania opinii osobistej. Zawsze przed podjęciem decyzji o zastosowaniu naturalnych metod w celu wspomagania terapii należy skontaktować się z lekarzem lub farmaceutą. Nie zajmuję się chorobami i leczeniem od tego są lekarze. Ponadto nie biorę odpowiedzialności za osoby, które na własną rękę zastosują któreś metody czy kuracje.

Grunt do zdrowie, zadbaj o nie!

TUiTERAZ

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*