Srebro koloidalne to silny naturalny antybiotyk? Czy i kiedy je stosować?

srebro koloidalne

Srebro koloidalne

Naturalny antybiotyk?

W czym może Ci pomóc?

 

Srebro niszczy ponad 650 chorobotwórczych szczepów bakterii, wirusów, grzybów i pleśni.

 

Bakterie nie mogą uodpornić się na srebro.

Przed 1938 rokiem srebro stosowano

doustnie,

doodbytniczo,

dopochwowo

i dożylnie

jak również zewnętrznie jako płukanki,

krople do oczu,

irygacje,

w leczeniu otwartych ran

i w oparzeniach.

 

No właśnie, czego używa się w szpitalach na oddziałach z poparzeniami (rany otwarte) ? ?

 

Zanim zaczniesz czytać dalej ten post, muszę Cię ostrzec, iż znajdziesz tam kilka nieprzyjemnych dla oka zdjęcia. Wręcz niesmaczne  (i niestety to moje prywatne), ale chcę je pokazać niedowiarkom. Więc jeżeli nie chcesz ich oglądać, nie czytaj tego posta do końca.

Druga bardzo ważna sprawa. To co opisuję w tym poście ma charakter czysto informacyjne. Informacje tu zawarte o srebrze koloidalnym  nie mogą stanowić źródła czy podstawy do samoleczenia się srebrem koloidalnym. Decyzję zastosowania srebra koloidalnego jako środek leczniczy lub wspomagający leczenie powinniście skonsultować z lekarzem czy farmaceutą.

Antybiotyk, o nieeeeee przecież to niezdrowe. Antybiotyk wprowadzi mi spustoszenie we florze bakteryjnej ma długi, długi czas.

A z drugiej strony, przecież antybiotyki to podstawowe „narzędzia” współczesnej medycyny. Jak mamy w inny sposób pozbyć się gronkowca, ropnego zapalenia zęba czy innych mikroorganizmów chorobotwórczych?

Jestem bardzo ciekawa czy jest osoba czytająca tego bloga, która NIGDY nie przyjmowała antybiotyku? Jeżeli jest taka osoba, to cudownie, fantastycznie, to znaczy, że jeszcze nie jest tak źle.

Śmiem jednak twierdzić, że 99% choć raz w życiu „dostało” antybiotyk.

Serce mi się kraja, kiedy patrzę jak malutkie dzieci, takie naprawdę mające kilka tygodni lub miesięcy dostają antybiotyki. To jest dla mnie tragedia…..

Czasami chyba zbyt pochopnie sięgamy po antybiotyki.? Pytanie tylko czy czasami, czy bardzo często ?

 

srebro koloidalne naturalny antybiotyk
Jak mawiała moja babcia „Chorobę trzeba wypocić.”

 

Lek. med. Wojciech Gziut w swojej książce „Srebro koloidalne” pisze tak:

„poznałem zalety koloidalnego srebra naturalnego antybiotyku, który jest wsparciem dla syntetycznych antybiotyków, praktycznie bez żadnych działań i skutków ubocznych.”[1]

O tym jak działają antybiotyki i co robią w naszym organizmie większość z nas zdaje sobie sprawę. Nie chcę o tym teraz pisać ponieważ post byłby znacznie dłuższy, a zamysł mojego bloga jest taki, żeby posty niebyły nieskończenie długie, a raczej takie, żeby każdy znalazł CHWILĘ, aby móc je przeczytać.

I dzisiaj pisząc o srebrze, chcę w miarę możliwości w jak najkrótszy i najprostszy sposób przedstawić najważniejsze informacje na temat srebra koloidalnego.

Spójrzcie, często najprostsze,a już zwłaszcza najstarsze metody są najlepsze.

Już w starożytności wykorzystywano bakteriobójcze właściwości srebra. Jak to robili?

Choćby na starożytnych filmach widać jak ludzie klasy wyższej pili ze srebrnych pucharów i jedli srebrnymi sztućcami. W ten sposób srebro dostawało się do organizmu i „działało” dezynfekująco i „chroniąco” przed chorobotwórczymi organizmami.

Mało tego- Rzymianie i Grecy wrzucali srebrne monety do wody aby ja „oczyścić” oraz do mleka, żeby przedłużyć jego trwałość i świeżość

Podczas epidemii dżumy w Europie –  bogaci rodzice dawali swoim dzieciom do ssania srebrne łyżeczki. Była to ich „ochrona” przed zarazę.

Już w średniowieczu stosowano srebro w leczeniu otwartych ran, a w medycynie ajurwedyjskiej srebro jest stosowane do dziś.

W Japonii srebro jest bardzo często stosowane w urządzeniach do oczyszczania powietrza.

Mówiąc najprościej w czasach, kiedy nie było lodówek, środków dezynfekujących i żelu antybakteryjnego do rąk,

ludzie stosowali srebro do: dezynfekcji, „ochrony” przed chorobami, przedłużenia świeżości i trwałości napojów, do odkażeń ran otwartych i nie tylko.

formor srebro,srebro koloidalne wysokie stężenie

Srebro ma właściwości bakteriobójcze, jest toksyczne dla wirusów i grzybów, zapobiega ich rozwojowi. Jest nieszkodliwe dla skóry i w przeciwieństwie do antybiotyków bakterie rzadko się na nie uodparniają.  

To srebro jest bardzo wydajne, bo w 20 kroplach (tyle dajemy na szklankę wody) jest 180 ppm. Normalnie w sklepach zielarskich możemy kupić srebro o stężeniu najwięcej chyba 50 ppm.

SREBRO możesz KUPIĆ TU

 

 

Czym właściwie jest srebro koloidalne?

Jak pisze w swojej książce lek. med. Wojciech Gziut srebro jest naturalnym antybiotykiem.

Ten naturalny antybiotyk ma właściwości:

antygrzybiczne,

antybakteryjne,

antywirusowe.

 

Srebro nie powoduje szkodliwych efektów ubocznych.

Mało tego, może przynieść ulgę w wielu schorzeniach i infekcjach.

Srebro koloidalne nie powoduje interakcji z lekami alopatycznymi (farmakologicznymi), preparatami medycyny naturalnej lub suplementami diety.[1]

CO WŁAŚCIWIE ZNACZY KOLOIDALNE

 

Roztwór koloidalny to ultra drobne cząstki jednej substancji, zawieszone przez ładunek elektryczny w innej substancji.

W naszym wypadku tą drobną cząsteczką jest srebro, które jest „zawieszone” w wodzie.

Koloidalne oznacza, że minerały mają formę koloidu, czyli płynnej zawiesiny. Mówiąc prościej substancja, która jest w roztworze nie opada na dno.

W naszym wypadku srebro, które jest w wodzie, nie opada na dno.

Często mawia się też „żywe srebro”.

Co to znaczy?

Chodzi o to, że cząsteczki srebra posiadają ładunek dodatni (tak to powoduje, że nie opadają na dół). Skoro wszystkie cząsteczki srebra zawierają ładunek dodatni (pamiętacie + i – się przyciąga, a + i + się odpycha), odpychają się wzajemnie i są w ciągłym ruchu (jak żywe). Stad to określenie „żywe srebro”.

Ładunek elektryczny jest silniejszy niż grawitacja, więc cząstki srebra nie zatapiają się.

srebro naturalny antybiotyk

JAK DZIAŁA SREBRO KOLOIDALNE ?

„Roztwór srebra podany doustnie jest wchłaniany z jamy ustnej do krwiobiegu,

a następnie transportowany szybko do komórek organizmu.”[2]

 

Jak już wspomniałam wyżej, ale pragnę to podkreślić – Bakterie nie mogą uodpornić się na srebro. 

W przeciwieństwie do antybiotyków farmaceutycznych, które niszczą korzystne enzymy, srebro koloidalne pozostawia enzymy komórek tkankowych – nienaruszone. Dziej się tak ponieważ są one całkiem inne niż enzymy jednokomórkowców. Znaczy to, że srebro koloidalne jest absolutnie bezpieczne dla ludzi i innych ssaków, gadów, roślin i wszystkich innych organizmów, które nie są jednokomórkowe.

Ok, ale do rzeczy. Spróbuję opisać to w jak najprostszy sposób (tak mi się wydaje)

Cząsteczki  srebra nie atakują mikroorganizmów bezpośrednio.

Działają one tak jak katalizator i nie są w tym procesie zużywane.

Co to znaczy ?

Reakcja bez katalizatora: A + B → AB

Reakcja z katalizatorem:

A + K → AK (produkt przejściowy)

                                            AK + B → AB + K (produkt końcowy + „niezużyty” katalizator)

 

K – katalizator, czyli substancja, która powoduje reakcję i zmienia szybkość przebiegu reakcji biochemicznych w danej komórce.

 

Ok, ale jak działa srebro jako katalizator?

Obecność srebra koloidalnego w pobliżu bakterii, wirusów, grzybów powoduje prawie natychmiastowe  dezaktywowanie enzymów metabolizujących tlen, co sprawia, że organizm ten się „dusi”.

Na skutek tego procesu mikroorganizmy obumierają zazwyczaj w ciągu 6 minut.

Następnie są usuwane przez system odpornościowy i limfatyczny.

 

I prawdopodobnie dlatego, przez ten pośredni proces, bakterie nie są w stanie rozwinąć odporności na cząsteczki srebra. Jak dotąd, nie stwierdzono aby chorobotwórcze mikroorganizmy uodporniły się na jego działanie.

Ze względu na to, że cząstki srebra są katalizatorem czyli nie uczestniczą w reakcji i nie są też w tej reakcji zużywane. Dzięki temu srebro jest dość długo aktywne (w organizmie) w dalszym ciągu go „chroniąc”.

„Wewnątrz ciała srebro nie tworzy toksycznych związków ani nie reaguje z niczym innym niż enzymem metabolizującym tlen. Srebro koloidalne może być naprawdę bezpiecznym, naturalnym lekarstwem na wiele chorób ludzkich.”[2]

srebro koloidalne

WAŻNE

Lek. med. Wojciech Gziut w swojej książce „Srebro koloidalne” pisze o tym, że bardzo ważny jest fakt, iż

większość srebra jest wchłaniana w jelicie cienkim.

Co to znaczy?

Oznacza to, że zażywanie srebra nie wpływa negatywnie na rozwój „dobrych” bakterii w jelicie grubym. A co za tym idzie, po srebrze nie ma jakichkolwiek problemów gastrycznych np. gazy, wzdęcia, zgaga, itp.

p. Wojciech Gziut pisze również o tym, że przyjmując srebro każdego dnia odciążamy nasz układ odpornościowy. Srebro efektywnie zabija znaczną część zarazków bytujących w naszym ciele.

Lek. med. Wojciech Gziut nazywa srebro „drugim system immunologiczny „.

Hmm mając dwa takie systemy immunologiczne o wiele łatwiej jest organizmowi w momencie kiedy pojawia się zagrożenie np. grypa.

 

 

 

PRZEDAWKOWANIE????

Zatrucie srebrem to ARGYRIA czyli srebrzyca. Srebrzyca (niebieskawe zabarwienie skóry) jest jednak przede wszystkim „problemem” kosmetycznym. Jak to?

„Srebrzyca nie powoduje fizycznego dyskomfortu i nie posiada dotąd znanych skutków ubocznych.”[1]

 

Bardzo ważne jest też to, iż jak pisze lek. med. Gziut – „nigdy nie zanotowano argyrii u pacjentów zażywających srebro koloidalne, ponieważ jest ono wolne od jakichkolwiek zanieczyszczeń.”

Chcesz mieć niebieską skórę? 🙂 Musiałbyś przyjmować srebro koloidalne przez pół roku po co najmniej 30 g.

” Jak więc wskazują badania, niebezpieczna dawka dzienna jest wręcz olbrzymia i nie jest możliwe w normalnych warunkach nawet zbliżenie się do takich ilości.”

zellshultz odporność

 Jego główna funkcja to ochrona komórek organizmu przed niszczącym wpływem wolnych rodników oraz innych czynników negatywnych, a co za tym idzie spowolnienie starzenia się komórek. Dzięki technologii NTC Zellschutz zapewnia szybsze i lepsze przyswajanie rozpuszczalnej w tłuszczach witaminy E i prowitaminy A, w dobrze przyswajalnej, rozpuszczalnej w wodzie postaci.

ZELLSCHUTZ możesz KUPIĆ TU

 

Ok, teraz trochę o mnie i mojej historii ze srebrem.

Otóż, pewnego razu miałam pewien „wypadek” i nabawiłam się zakażenia palca. Nie zgadniecie. Weszła mi w palec drzazga. Co robisz jak Ci wejdzie drzazga, wyciągasz ją. Tak też i ja uczyniłam (a raczej poprosiłam o pomoc koleżankę). Zrobiłyśmy wszystko jak trzeba, rękawiczki, woda utleniona no wszystko wydawać by się mogło ok. Jednak coś nie poszło … Następnego dnia palec zaczął puchnąć, a że po lekarza nie chodzę (to było już 4 lata temu, ale wtedy też nie chodziłam) zaczerpnęłam informacji jak w domowy sposób pozbyć się drzazgi. A to wrzątek, a to wrzątek z sodą. I wszystko ok, tylko, że u mnie już było za późno. Po jednej wizycie na ostrym dyżurze. Tak, tak kolega musiał mnie z pracy zawieźć bo kiedy skończyło mi się opakowanie Ketonalu (wiem wiem- tragedia), który w gruncie rzeczy i tak nie pomagał. Więc kiedy kolega mnie zawiózł na pogotowie i poczekałam sobie „trochę”. Pan doktor rozciął mi paluszek powiedział, że chyba wypłynęło i puścił do domu. I wtedy się zaczęło, to co się widocznie zacząć miało. Zakażenie doszło do kości (to był czas Świąt Wielkanocnych – więc musiałam poczekać, bo przecież przypadek niezagrażający życiu)no i w końcu doczekałam się na zabieg (co się okazało bolesnego – bolesnego- ponieważ lekarz, który mi go robił nie spodziewał się, że sprawa jest tak „głęboka” i dał mi znieczulenie miejscowe w palce. Po czym jak zaczął „rwać” ja zaczęłam krzyczeć bo mnie BOLAŁO, czułam to co mi robił. Okazało się, że tak jak już wspomniałam zakażenie poszło daleko, a on dał za mało znieczulenia.

Dobra do rzeczy. Wzięto wymaz i się okazało, że złapałam GRONKOWCA. Jeden antybiotyk, drugi antybiotyk.

Bo przecież gronkowiec nie jest głupi i się uodpornił na jakiś tam antybiotyk. No więc co na to mój „przyjaciel” pan doktor? Kolejny antybiotyk i żebym się nie nudziła jeszcze jeden.

W sumie CZTERY ANTYBIOTYKI.

TAK TO MOŻLIWE!

I wtedy moja przyjaciółka Diana ♥, która jest moim aniołem stróżem – zawsze(!).

Wysłała mnie do lekarza, który zajmuje się naturalną medycyną. Zresztą już byłam u niego  wcześniej ( i pomógł mi w innej dolegliwości, ale o tym później) ale jakoś w tym czasie byłam tak załamana tą sytuacją, że o nim zapomniałam, a Diana cały czas mi mówiła „idź do niego, on Ci pomoże w tri miga„. Jednak ja taka „umierająca” myślałam, że przecież każdy lekarz leczy po to żeby wyleczyć.

No i w końcu pojechała do tego lekarza (bo on skończył studia medyczne i wiele lat pracował w szpitalu) od medycyny naturalnej. On to zobaczył i powiedział SREBRO KOLOIDALNE i po sprawie w parę dni będzie.

I tak też się stało., po gronkowcu ani śladu ♥ ♥ ♥♥ ♥ ♥

 

 

srebro koloidalne naturalny antybiotyk

 

 

 

 

Od tamtej pory SREBRO KOLOIDALNE jest zawsze w moim domu.

 

 

 

srebro koloidalne naturalny antybiotyk

Najpierw nie mogłam się pogodzić z tym, że nie będę miał połowy palca. Ale po chwili uderzyłam się w pustą głowę i pomyślałam, że mam palec, a mogłam go nie mieć! Po drugie ludzi spotykają gorsze tragedie, a ja się przejmuję palcem.

 

JA UŻYWAM SREBRA KOLOIDALNEGO kiedy:

  • Łapie mnie przeziębienie (łapie mnie – bo dzięki niemu nie pamiętam kiedy byłam ostatni raz chora).
  • Mąż ma grypę żołądkową (też tedy stosujemy srebro).
  • Zaczynają mi wyskakiwać niedoskonałości na twarzy (srebro na wacik i wklepuję je w miejsce zmian skórnych).
  • Nieżyt żołądka (po części pomogło mi na to srebro).
  • Poparzę się czymś (słońce też jest tu brane pod uwagę).
  • Mam niestrawność (tez stosuję na to srebro).
  • Grzybica.
  • Kuracja antypasożytnicza ( pasożyty są to organizmy jednokomórkowe, więc zażywanie srebra koloidalnego niszczy ich metabolizm tlenowy i one po prostu giną).
  • Skaleczenia, zadrapania (stosuję srebro na otwartą ranę, aby wyeliminować  stany zapalne – powierzchniowe. Srebro koloidalne nie powoduje uczucia szczypania czy palenia skóry).
  • Kurzajki.
  • Zapalenie pęcherza moczowego.
  • Opryszczka.
  • Biegunka.
  • Wrzody żołądka.
  • Zapalenie gardła.

 

Na podsumowanie, dam podsumowanie z książki „Srebro koloidalne. Naturalny antybiotyk.”

Srebro koloidalne jest:

Bezpieczne Nietoksyczne

Działa jak antybiotyk

Zabija ponad 650 patogenów

Niszczy grzyby i pleśń

Zabija pasożyty

Nie akumuluje się w organizmie

Nie podrażnia błon śluzowych

Nie uzależnia

Nie zawiera wolnych rodników

Oczyszcza wodę

Działa przeciwzapalne

Odkaża powierzchnie zewnętrzne

Jest ławo przyswajalne

Nie podrażnia śluzówek oczu

Nie reaguje z lekami

Wzmacnia odporność organizm

 

Ważne, kupujcie srebro z pewnego źródła, bo jest już na rynku wiele „podróbek”.

 

Miał być krótki wpis 🙂 🙂 Jednak, jak na tak ważny i obszerny temat uważam, że i tak jest za krótki:)

 

Masz ochotę i czas – wejdź na sklep, zobacz może znajdziesz coś dla siebie.

www. rh7.pl

sklep ze zdrowymi produktami

 

TUiTERAZ ♥ ♥ ♥

 

 

[1] Lek. med. Wojciech Gziut „Srebro koloidalne. naturalny antybiotyk”

[2] http://all-natural.com/natural-remedies/silver-1/

[3] https://draxe.com/colloidal-silver-benefits/

[4] http://www.rexresearch.com/becker/becker1.htm

[5] http://articles.mercola.com/sites/articles/archive/2099/12/30/new-guidelines-released-for-safe-usage-of-colloidal-silver-supplements.aspx

[6] https://www.quantumbalancing.com/news/cs_universal.htm

INFORMACJA

Informacje zamieszczane na blogu „10Blogdazdrowie” nie są przeznaczone do diagnozowania czy leczenia jakiejkolwiek choroby oraz nie stanowią fachowej porady medycznej. Wszystkie artykuły, porady tu wrzucane służą wyłącznie do celów informacyjnych, edukacyjnych i czasami (nie zawsze) wyrażania opinii osobistej. Zawsze przed podjęciem decyzji o zastosowaniu naturalnych metod w celu wspomagania terapii należy skontaktować się z lekarzem lub farmaceutą. Nie zajmuję się chorobami i leczeniem od tego są lekarze. Ponadto nie biorę odpowiedzialności za osoby, które na własną rękę zastosują któreś metody czy kuracje.

Grunt do zdrowie, zadbaj o nie!

TUiTERAZ

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*