Słońce! Opalanie! Rak! Czerniak! Czyli czy stosować filtry przeciwsłoneczne?

 

Słońce. Opalanie. Czerniak.

 Od słońca jest rak!? Jaki rak?

 

Jak dotąd nie ma dowodów naukowych potwierdzających, że czerniak występuje od słońca. Ani dowodów, które wskazują, że promieniowanie UV zwiększa prawdopodobieństwo wystąpienia raka skóry. 1 Słońce może wywołać rak kolczystokomórkowy, który jest jednak dość prosty w leczeniu. 2 We wczesnym stadium tej choroby wystarczy po prostu wyciąć zmianę skórną. Pozostawiony bez leczenia może oczywiście spowodować trwałe oszpecenie, a nawet przerzuty, ale wystąpią one raczej na własne życzenie. W każdym razie jest mu bardzo daleko do agresywnego czerniaka, którym jesteśmy skutecznie straszeni od kilkunastu lat.

Historie czerniaka u osób zbyt często przebywających na słońcu wymyśliła i rozprzestrzeniła na własne potrzeby branża kosmetyczna, a konkretnie producenci kremów z filtrami. Jak mawiał Josef Goebbels: „Kłamstwo powtarzane tysiąc razy staje się prawdą.”

„Promieniowanie słoneczne powoduje raka!!!!”

„Unikaj słońca- to główna przyczyna starzenia się skory!!!”

Takie hasła bardzo często słyszymy w reklamach kremów ochronnych i innych kosmetyków do opalania.

 

No i co robi każda dostojna Pani (baaa, nawet już nastoletnia!)?  Nakłada na buzię filtry przeciwsłoneczne, bo wierzy, że ochroni ją to przed słońcem, rakiem, starzeniem, itp.  Paćka nie tylko twarz, ale całe swoje ciało. Zanim wyjdzie na plażę to naciera je skrzętnie przez 20 minut, uważając, żeby przypadkiem nie pominąć milimetra skóry. „Uffff, jestem teraz bezpieczna, ochroniona przed słońcem”- myśli.  Aha, czyli przed życiem!

SŁOŃCE = ENERGIA, ŻYCIE

Potrzebujemy światła słonecznego niemalże jak powietrza!!!

80% preparatów przeciwsłonecznych przebadanych pod kątem składu chemicznego, zawiera związki rakotwórcze.
80% preparatów przeciwsłonecznych przebadanych pod kątem składu chemicznego, zawiera związki rakotwórcze.

Zrozumiałbym  smarowanie się filtrami, gdyby chociaż chroniły skórę przed starzeniem. Myślę, że nawet zaczęłabym się zastanawiać nad kupieniem jakiegoś specyfiku. Jednakże muszę przyznać, że długo nie zakupię żadnego kremiku z filtrem.

Dlaczego? A no bo dlatego, że nasza skóra starzeje się tak samo od słońca, jak i od:

  • zanieczyszczeń powietrza (a w Warszawie ich pod dostatkiem),
  • braku ruchu
  • zbyt małej ilości snuUtrata wody ma większy wpływ na zmarszczki niż słońce.
  • upływu czasu
  • używek
  • odwodnienia
  • nie produkowania kolagenu
  • złej diety
  • kosmetyków
  • i wielu, wielu innych przyczyn

 

„Opalanie się zmniejsza ryzyko raka”.

Te słowa Prof. Michael Holick sprawiły, że musiał zrezygnować z posady w klinice dermatologicznej Boston University, gdy rok temu odważył się powiedzieć, m.in. dla „Wprost”, że słońce nie zabija, lecz pomaga leczyć wiele groźnych chorób, nawet nowotwory. Niektórzy lekarze uważają nawet, że bez żadnych zabezpieczeń (odzieży ochronnej i olejków do opalania) można w południe przebywać na słońcu przez 15 minut, co do niedawna było uważane za herezję.”3

NIE SMARUJ SIĘ TYM CZEGO NIE MOŻNA ZJEŚĆ!!!
NIE SMARUJ SIĘ TYM CZEGO NIE MOŻNA ZJEŚĆ!!!
NIE SMARUJ SIĘ TYM CZEGO NIE MOŻNA ZJEŚĆ!!!

Moja babcia przecierała twarz naparem z rumianku, myła włosy naparem z pokrzywy, ręce nawilżała olejem z lnianki.

Nigdy nie wpadłaby na pomysł, żeby smarować skórę filtrami chroniącymi przed słońcem. Nigdy!

 

 

Dlaczego w naszych czasach jest więcej chorych niż 20-30 lat temu?

Może dlatego, że kiedyś większość ludzi nie miała pieniędzy na kremy z filtrami?

ba!

Może połowa z tych ludzie nie wiedziała, że coś takiego istnieje?

Czyli nie mieli filtrów przeciwsłonecznych, nie smarowali się i dzięki temu syntetyzowali w skórze naturalną witaminę D3, a co za tym idzie- wzmacniali naturalną odporność organizmu i nie chorowali?  Może? Ja uważam, że właśnie dlatego.

Hipokrates mówił, że to natura, a nie lekarz uzdrawia pacjenta.

 

Twierdził on,  że światło wzmacnia odporność organizmu, poprawia samopoczucie, leczy ciało i umysł.

vis medicatrix naturae – uzdrawiająca siła natury

Nadmiar słońca może szkodzić- to fakt. Jak w takim razie jak się chronić przed słońcem, i które SPF stosować?

Noooo właśnie – nadmiar!

Przed słońcem nie trzeba się chronić.

Powinniśmy jedynie wiedzieć jak nie dopuścić do tego, aby nadmiar słońca nie wyrządził nam szkody.

 


REKLAMA

CC-Cell Lotion FitLine

CC-cel kapsułki: **wspomaga spalanie tłuszczy, **zawarty CLA wspiera metabolizm tłuszczy, **z L-karnityną dla stymulacji energetycznej, **wyjątkowe działanie w kombinacji z balsamem CC-Cel.  W kapsułkach CC-Cel, występują dwa podstawowe środki żywnościowe połączone w jeden kompleks antycelulitisowy. To „witamina energii”- L-karnityna i „czynnik wzrostu”- trójgliceryd kwasów linolowych. FitLine CC-Cel odkrywa przepony komórkowe i stymuluje działanie kwasów zalegających tkanki tłuszczowe.

Balsam – Wygładzająca i wyrównująca skórę pielęgnacja sprawia, że skóra staje się gładsza i ujędrniona. 

CC-Cel Plus możesz KUPIĆ TU


Umiarkowane ilości słońca są nam niezbędne do życia, podobnie jak woda czy tlen. Zwłaszcza w naszych czasach  nie powinniśmy unikać promieni słonecznych kiedy to większość dnia spędzamy w biurze, centrum handlowym czy po prostu w domu.

Powinniśmy w każdym możliwym momencie się nasłoneczniać (wytwarzać naturalną wit. D), choćby miało to trwać 15 min dziennie.

Spełniając dwa warunki wymienione poniżej, te kilkanaście minut na słońcu w wielu przypadkach wystarczy, żeby zapewnić sobie dzienne zapotrzebowanie na witaminę D.

  1. 40% powierzchni ciała ma być całkowicie odsłonięte (np. nogi i ramiona).
  2. Wystawione na działanie promieni słonecznych ciało ma być nieposmarowane kremem ochronnym blokującym promienie UVB.

No cóż, tak się składa, że filtry przeciwsłoneczne chronią nas przed promieniowaniem UV B, hmmm, a to przecież promieniowanie UV  A  jest dla nas szkodliwe.

Używając kremów z SPF  skutecznie blokujemy docieranie życiodajnego promieniowania UV B do skóry, i tym samym, wytwarzanie w naszym organizmie witaminy D.

W woli przypomnienia – niedobór witaminy D (która jest notabene hormonem) odpowiada m.in. za wyższe ryzyko chorób układu sercowo-naczyniowego, powstawanie nowotworów, cukrzycę, osteoporozę. Witamina D dodatkowo wzmacnia naszą odporność.

Zatem, które filtry przeciwsłoneczne stosowaĆ?

NATURALNE!!!!

Natura dała nam szeroki wybór naturalnych olejów czytaj naturalnych SPF, (Naturalne oleje do opalania), które mają moc ochronną przed szkodliwym działaniem UV. Do tego- cudowna witamina E, która chroni przed utlenianiem i zniszczeniem lipidów naskórka, włókien kolagenowych i elastynowych skóry. Zapobiega ona  również powstawaniu podrażnień i oparzeń słonecznych. Ma silne właściwości antyoksydacyjne.

„Ja się tylko SPF 6 po paćkam.  Przecież to prawie nic nie chroni.”

Akurat to, czy użyjesz SPF 6, 15, 30 czy 50, jest najmniej istotne. Ma znaczenie jedynie dla portfela, bowiem krem z wyższym filtrem drożej kosztuje.

Prawda jest taka, że wszystkie kremy z SPF powyżej 6 SPF hamują produkcję witaminy D w skórze o więcej niż 90%.

A smarowanie się SPF poniżej 6 SPF to już totalna bzdura. To tak jakbyśmy chcieli jedynie dostarczyć trochę chemii do organizmu, bo żadnej ochrony dla skóry ten krem nie daje. Bo czy jest ktoś kogo SPF 2 ochroniło przed chociażby zaczerwienieniem?

Krem SPF 8 blokuje wytwarzanie witaminy  D w skórze o więcej niż 90%,

SPF 15 blokuje 93,3% promieniowania.

SPF 25 blokuje 96% promieniowania.

SPF 30 blokuje 96,7 % promieniowania.

SPF 50 blokuje  98,5–99,5% promieniowania.

80% preparatów przeciwsłonecznych przebadanych pod kątem składu chemicznego, zawiera związki rakotwórcze, takie jak: oksybenzon, avobenzon, octisalate, octocrylene, hemosalate, octinoxate. Oprócz tego dodaje się związki fizyczne, tzw. tlenku cynku, albo nanocząsteczki, na przykład tytanu, czasami można znaleźć nanocząsteczki aluminium. Częściej niż od słońca to od filtrów przeciwsłonecznych (sztucznych) jest RAK.

Spośród piętnastu związków chemicznych zaakceptowanych przez FDA (USA – Food and Drug Administration – biuro badające żywność i leki), dziewięć z nich ma właściwości powodujące zaburzenia działania układu hormonalnego.

Związki chemiczne zawarte w kremach z filtrem przeciwsłonecznym są wchłaniane przez skórę i szybko przyswajane do krwiobiegu, gdzie powodują zaburzenia w produkcji hormonów. Opalanie i związane z tym podniesienie temperatury ciała, rozszerzenie porów skórnych umożliwia fantastyczne wnikanie całego syfu z preparatów przeciwsłonecznych do naszego organizmu.

Jak zatem się opalać?

Kiedy wychodzi pierwsze wiosenne słoneczko to od razu wychodźmy na balkon, ławkę, ogródek i przyzwyczajamy skórę do słońca. Na początku bez przesadyzmu i wystarczy po 10 min. dziennie.

Dodatkowo, już kilka tygodni wcześniej przed pierwszym nasłonecznianiem,  warto zażywać  beta karoten– czy to w postaci soku z marchwi (tylko bio) czy dobrej jakości suplementów. Zyskujemy dzięki temu lekko pomarańczowy odcień skóry, co świadczy o tym, że nabyliśmy naturalny faktor ochronny.

Wysoce wskazane jest także dostarczanie organizmowi innych przeciwutleniaczy w postaci witaminy A, E i witaminy C oraz selenu. Są odpowiedzialne za likwidację wolnych rodników, które powstają w skórze w czasie opalania.

 


REKLAMA

Zellschultz FitLine

ZALETY I DZIAŁANIE ZELLSCHUTZ: * ochrona komórki, * ochrania organizm we wszystkich stresowych i trudnych sytuacjach, *ochrona przed wolnymi rodnikami, *nadaje ładny kolor skóry (opalanie bez słońca), *może zapewnić ochronę przed zespołem przewlekłego zmęczenia, *wzmacnia i odbudowuje system odpornościowy, *hamuje procesy starzenia się organizmu, *daje duże dowartościowanie energetyczne organizmu, *usuwa toksyny po lekach (szczególnie istotne przy chemioterapii), *normalizuje pracę wątroby, nerek i trzustki, *pomaga w leczeniu łupieżu (a także mu zapobiega), *nadaje połysk włosom, *zapobiega chorobom układu sercowo – naczyniowego, *zapobiega trądzikowi, *ma dobroczynny wpływ na błony śluzowe jelit, *ochrania oczy i skórę przed promieniami UV, *zmniejsza ryzyko zachorowania na choroby nowotworowe, *działa przeciwmiażdżycowo i obniża ryzyko choroby niedokrwiennej serca, *osłabia reakcje alergiczne, *po nim nasza opalenizna ma piękny złocisty kolor

 

ZELLSCHUTZ możesz KUPIĆ TU


 

Przeciwutleniacze przyczyniają się do utrzymania skóry w dobrej kondycji, zapobiegając jej uszkodzeniu, powstawaniu zmarszczek czy przesuszaniu.

Dietę można wzbogacać w pokarmy bogate w kwasy omega-3, które również pomagają w zwalczaniu wolnych rodników powstających w wyniku opalania.

Podczas wakacji smarujmy się olejami z naturalnym filtrem SPF (tłoczonymi na zimno). Tylko nierafinowane oleje zachowują swoje własności ochronne.

A gdy przesadzimy, albo po prostu zaśniemy na słoneczku, od razu zastosujmy witaminę E bezpośrednio na skórę. To na pewno złagodzi nasze podrażnienia.

 

Widzisz… wcale nie musisz paćkać się chemią idąc na słońce.

 

TUiTERAZ 😊

 

Masz ochotę i czas – wejdź na sklep, zobacz może znajdziesz coś dla siebie.

www. rh7.pl

sklep ze zdrowymi produktami

INFORMACJA

Informacje zamieszczane na blogu „10Blogdazdrowie” nie są przeznaczone do diagnozowania czy leczenia jakiejkolwiek choroby oraz nie stanowią fachowej porady medycznej. Wszystkie artykuły, porady tu wrzucane służą wyłącznie do celów informacyjnych, edukacyjnych i czasami (nie zawsze) wyrażania opinii osobistej. Zawsze przed podjęciem decyzji o zastosowaniu naturalnych metod w celu wspomagania terapii należy skontaktować się z lekarzem lub farmaceutą. Nie zajmuję się chorobami i leczeniem od tego są lekarze. Ponadto nie biorę odpowiedzialności za osoby, które na własną rękę zastosują któreś metody czy kuracje.

Grunt do zdrowie, zadbaj o nie!

TUiTERAZ

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*